środa, 28 maja 2008

Inflacja groteski

Być może w przeciwieństwie do wielu innych czytelników nie wyrażę swojego zachwytu nad Czystą anarchią Woody Allena. Miniaturki, z których składa się ta książka – poczęte przeważnie dla dodatku z recenzjami książek New York Times – mają jedną wadę: są przesterowane. Allen chce być tak literacki, tak metaforyczny i tak zabawny, że praktycznie każdy akapit okraszony jest gęstym sosem porównań, dowcipów i retorycznych zabiegów. O ile bawi to przez pierwszych kilkanaście stron, później, przynajmniej mnie, przestaje. Zamiast prozy widać silenie się na prozę, zamiast jakiejś głębi – płytkie żarciki, które być może dobrze się sprawdzają w filmowych dialogach Allena, zaś w konfrontacji z papierem stają się… papierowe. Powtarzające się patenty na wzbudzenie jako takiego uśmiechu przestają intrygować, obnażając niekoniecznie solidnie przemyślaną konstrukcję, na której się opierają. Być może komuś odpowiada ta inflacja groteski, więc będzie dobrze się bawił od strony pierwszej do sto sześćdziesiątej dziewiątej; mnie znużyła. Niezaprzeczalnie do „ocalałych z potopu” należą takie nowelki jak Superstruna, z „kwantowo-molekularną” narracją („Obudziłem się w piątek, a ponieważ świat się rozszerza, znalezienie szlafroka zajęło mi więcej czasu niż zwykle”.) czy Odmowa, przekomiczna historia pary nowojorskich nuworyszy, których trzyletni synek nie został przyjęty do ekskluzywnego przedszkola. Na pewno autor dobrze się bawił, pisząc swoje miniaturki. Czytelnik, który poszukuje doznań, niekoniecznie będzie się bawił. Za to koniecznie Czystą anarchię powinien przeczytać każdy początkujący (i nie tylko) pisarz.

4 komentarze:

Lu pisze...

niestety, filmowa groteska rzadko jest skuteczna na papierze.
po świetnym "Wszystko gra" Allen stracił formę. ciekawi mnie, jak udał się "Sen Kasandry".

Kornaga pisze...

Mnie akurat "Sen" nawet się podobał, może nie powalił, może nie uniósł, ale naprawdę zaimponował mi tragiczny finał.

daniel pisze...

Ja natomiast uważam za bardzo udany ,Scoop’, natomiast mam sporo zastrzeżeń do ,Snu’. Nie udało się Allenowi za bardzo to zamknięcie londyńskiej trylogii.

Anonimowy pisze...

http://markonzo.edu scrooge breathtaking http://ashley-furniture.eventbrite.com/ http://www.telltalegames.com/forums/member.php?u=48016 http://jguru.com/guru/viewbio.jsp?EID=1534492 flavour http://aviary.com/artists/Orbitz http://jguru.com/guru/viewbio.jsp?EID=1534490 http://aviary.com/artists/Tempurpedic-Bed lifelong