niedziela, 20 stycznia 2008

Degeneraci


Sobota. Około północy. Grzeczne aniołki dawno śpią, niegrzeczne rozprostowują skrzydła.
Aby dostać się z Hard Rock Cafe do metra Centrum, zaraz po wyjściu z klubu trzeba przejść przez niezwykle obskurne przejście podziemne pod ul. Emilii Plater, a potem to już prosta droga do stacji.
Przejście jest nieprawdopodobnie odpychające. Sąsiedztwo z zapuszczonym Dworcem Centralnym robi swoje. Natural born mendy, żule, narkomani i kobiety upadłe często-gęsto człapią tam i z powrotem przez przejście, czatując na swoją szansę, która nie nadchodzi. Spieszący do Hard Rock Cafe czy centrum handlowego Złote Tarasy ludzie mają gdzieś udawane cierpienie dobrowolnych straceńców, próbujących wyżebrać parę złotych na wodę ognistą i inne dopalacze.
Gdyby nie szczali po kątach, gdyby nie zionęli tym i owym, gdyby nie byli sobą... może ktoś by się zlitował.
Ale te ludzkopodobne stworzenia mają jeden cel: własne zadowolenie. Stanowią encyklopedyczny przykład świata wykluczonych, normalnie bohaterowie z powieści Bukowskiego; ale bez poczucia humoru. Tuż obok świątynia konsumeryzmu, a paręnaście metrów pod ziemią, w przejściu autentyczne odpadki społeczne, wykolejeńcy i przestępcy, nieszczęśliwcy i niewolnicy najniższych popędów.
Nic więc dziwnego, że gdy wyszliśmy w czwórkę z Hard Rock, nie mieliśmy najmniejszej ochoty na konfrontację z podziemnym ciemnym ludem. Na bezczelnego przeszliśmy przez ulicę, i na pewno nie po zebrze, której tam nie ma, a być powinna - choćby dlatego, że po drugiej stronie znajduje się przystanek autobusowy.
Dwóch policjantów, na oko jeszcze smarkaczy, którzy co dopiero skończyli szkołę policyjną, patrzyło na nas wyczekująco. Stali u wejścia do przejścia.
Tak, będzie mandacik za przechodzenie w niedozwolonym miejscu. Nawinęli się im naiwni.
- W tym miejscu się nie przechodzi - oświadczył stanowczo jeden z nich.
Dyskusja nie miała sensu. "Na władzę nie poradzę", mawiał jeden z protagonistów filmu Vabank. Warto o tym pamiętać podczas bezpośredniej konfrontacji. Trochę pokory nie zaszkodzi. Szczególnie aktorstwa i bezpretensjonalnej spontaniczności. Może mało zarabiają, za to dużo mogą. Podskoczysz, to się nie pozbierasz. Z ulicy. Stołeczni raperzy, choćby ze składu Hemp Gru
wiedzą, o czym rymują:
Nienawiść do policji tak zostałem wychowany
Ten kto z nimi trzyma na zawsze jest przegrany
Nienawiść do policji tak zostałem wychowany
Ten kto z nimi trzyma na zawsze jest przegrany
(...)
Nienawiść do policji tak nas wychowano
Tępić frajerstwo tak wychowano nas
Z tysiąca przyczyn i tysiąca powodów
Będziemy głosić wszyscy na cały świat
HWDP śmierć kurwom i frajerom
Na zawsze wolność ludziom i złodziejom
Ty gdzie kryminalny syf sprawiedliwości brak
Bez przebaczenia świat wokół przestępczy szlak
Patrzę w to życie ziom wciąż widzę to
Jebana policja tylko przemoc i zło
Ziomków mnóstwo za więzienną kratą
Grube wyroki chuj nie wiadomo za co
Pogrążyć się jest łatwo trudniej wydostać
Nienawiść była jest i musi zostać
Spójrz dookoła ziom otwórz oczy
Tysiące pokus ziom nie trudno zboczyć
Ja nie dam się zaskoczyć to myśl przewodnia
Idę do przodu jak żywa pochodnia
(...)

Niby policja to porządek, reprezentanci państwa, ostoja sprawiedliwości i porządku, lecz jeśli o gorącej porze zakwalifikują cię do elementu, podejrzanej alternatywy, to wpierdol murowany.
Świadomy tego odpowiedziałem:
- Tak, to prawda. Ale tam w przejściu degeneraci grasują. Baliśmy się.
Młodzi policjanci otworzyli usta. Może i serca. Nie rozumieli do końca owych degeneratów, ale brzmiało to nieprzeciętnie autentycznie, szczerze, jakoś tak groźne i bezdyskusyjnie. Nie protestowali, przyjęli niewytłumaczalne wytłumaczenie i puścili nas wolno.
Degeneraci grasują!
Degeneraci grasują!!
Więc teraz zaoszczędzone na niewystawieniu mandatu pieniądze zainwestuję w kolejną książkę i dobre, naprawdę dobre wino. Musimy wypić za ich, dzielnych chłopaków, zdrowie. Ku chwale ojczyzny!

4 komentarze:

daniel pisze...

,Degeneraci grasują' - sprawdziłoby się także jako tytuł książki.

Lu pisze...

Filmu również.

Kornaga pisze...

Już oni by wam dali książki, filmy...

Agnieszka pisze...

Tak właśnie było! Gdybyscie widzieli mine tych policjantow:)