poniedziałek, 24 grudnia 2007

Licytacja życzeń


Przykro mi, nie składam żadnych życzeń. Komu na nich zależy, niech poszuka na Allegro. Wystawiłem je na licytacji, kto da więcej, temu też więcej pożyczę. Zażądasz pięciuset złotych podwyżki w miejscu, w którym pracujesz – ja szczerze będę ci życzył co najmniej tysiąca. Oświadczysz, że chętnie byś się wybrał(a) do Anglii – moje życzenia dadzą ci zielone światło nawet na Galapagos. A jeśli zależy ci na zwielokrotnieniu w najbliższym roku ilości orgazmów – proszę bardzo, ja złożę życzenia absolutnej ekstazy. Nie bójmy się żądać więcej, bogowie kochają się targować. Przynajmniej mają wtedy złudzenie, że naprawdę w nich wierzymy.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

zamiast zapachu choinki, nastrojowych świeczek,kolęd i opłatka jakaś smutaśna licytacja, zaproszenie na allegro,buchalteria i diabli wiedzą co jeszcze......................... - Dorota(zdołowana)

Kornaga pisze...

Spokojnie, kto ma poczucie humoru, to i zapach choinki do niego dotrze.