poniedziałek, 1 października 2007

Zakopane - Krupówki 36


Każdy, kto był w Zakopanem, wie, że niektórzy z tamtejszych właścicieli pensjonatów czy pokoi gościnnych zachowują się jak Siuksowie na ścieżce wojennej - zedrą z człowieka wszystko łącznie z jego skalpem.
Ale nie w tym miejscu
Jak to mówią, żadnej wiochy, a do tego mili właściciele oraz obsługa, rozsądna cena, słowem - genialna miejscówka w centrum miasta. Byliśmy tam tylko raz, ale na pewno jeszcze to powtórzymy.

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

hmm...niektózy mysla ze to narkomania jak na www.tyyt.bloog.pl albo na nierealnej.blog.net. A to atriost ,nie.\
Pzdr.
PS. To krypto??

Kornaga pisze...

Jakie krypto? Piszę, co czuję i widzę.

daniel pisze...

Dziwne. Ten sam ktoś mi dokładnie taki sam wpis umieścił na moim blogu i to kilkakrotnie. Oczywiście skasowałem; zupełnie nie rozumiejąc, o co tu chodzi.

Kornaga pisze...

Schizofrenia wynikająca prawdopodobnie ze zbyt długiego przesiadywania w necie...

daniel pisze...

Przeczytałem nowy post na blogu jak zwykle skromnego Remka Grzeli. Zainspirowany tymże, przywołałem sobie kilka ciepłych wspomnień:

Kiedyś przy kawie Papież spytał mnie: Dlaczego masz na imię Daniel? Nie wiem - wzruszyłem ramionami - George Bush też mnie o to pytał, ale powinien spytać raczej moją mamę, o to, co chciała przez to osiągnąć... Może przypodobać się wujkowi Spielbergowi? Taki Bono mówi na mnie po prostu ‘Danny’ i to jest chyba najbardziej uczciwe postawienie sprawy.

Kornaga pisze...

Dobre, dobre! Ale ja dziś na ultrakacu, dłonie mi na klawiaturę opadają i ani rusz, prawie, prawie...