środa, 26 maja 2010

Piątek, 2:45, pierwsza odsłona

W połowie lipca br., bardziej drugiej niż pierwszej planowana jest antologia opowiadań "Piątek, 2:45" (wydawnictwo Filar). Na razie nie można zdradzić okładki (namalowała ją - sic! - młoda, zdolna malarka Justyna Kabala), więc pozostaje zadowolić się jej fragmentem. "Piątek, 2:45" to moje literackie dziecko, do którego poczęcia zaprosiłem, oprócz samego siebie:), wyrazistych autorów, operujących i ciekawą stylistyką, i autonomicznych w poglądach oraz wyobraźni. W lipcu przyjdzie więc czas na weryfikację.

9 komentarzy:

Krzysztof Beśka pisze...

Ja dopychałem przy tej prokreacji :)

tajna pisze...

raczej na pewno zrecenzuję i to w terminie:) Jestem to winien Syrwid:)

tajna pisze...

a znieczulenie czytam już pół roku, opowiadania o kolejnych wampirach czasami tylko łączą się ze sobą osobami bohaterów, dlatego kupując masę książek, co chwila zwracam się do innej i dlatego to tak długo trwa; gdyby to była powieść musiałbym przeczytać od razu całą, żeby orientować się później w akcji:)

igod pisze...

Tytuł wziął się stąd, że 245 to suma ilorazów inteligencji ośmiu autorów biorących udział w tym przedsięwzięciu.

zietek pisze...

Cześć pizdo!

zietek pisze...

To do ciebie igodzie, żeby była jasność. Cześć pizdo, widzę cię. Zadowolony?

igod pisze...

Prezentujesz dokładnie ten rodzaj subtelnej inteligencji, jakiej można się spodziewać po autorze książki, którą w miesiąc po wydaniu można sobie było kupić w taniej księgarni.

zietek pisze...

Wybacz, ale nie założyłem internetu wczoraj i nie robią na mnie wrażenia wykoncypowane, okrągłe zdanka, których przekaz jest dość prosty: "chuje, debile". Po co te ćwiczenia? Wiesz, ja to moralnie źle oceniam. Argument z tanią książką też subtelny jak styl Pudziana. Inteligentny komentator posłużył się ironiczną przesadą, pisząc "miesiąc". Napisz jeszcze, że możesz mnie kupić z całą tą budką, tej. W każdym razie szkoda, że mój skromny debiucik nie zadowolił twoich oczekiwań (ale początek ciekawy?). Znasz jakieś fajne testy IQ?

igod pisze...

Znam i właśnie go oblałeś, bo jeśli w dwóch zdaniach, które napisałem do tej pory jesteś w stanie znaleźć jakiegoś "chuja" jednocześnie do własnych wrzucając dwie "pizdy", wydając przy tym jakiś sąd moralny i stawiając przyimek na końcu zdania, to ja dochodzę do wniosku, że nie ma sensu dalej ciągnąć tej pyskówki, bo jakkolwiek bym ci naubliżał, ty jesteś to w stanie zrobić dużo lepiej.