piątek, 29 maja 2020

Nowy czystszy świat #przerwanysenkornagi

Mam wrażenie, że mimowolnie przygotowywałem się na nastanie nowego czystszego świata. Od lat, krążąc po mieście, dyskutując, melanżując, witając się, żegnając, gdzieś w zanadrzu miałem zawsze żel do rąk. Odkąd pamiętam, zawsze czułem potrzebę, tak co jakiś czas, może na zasadzie fiksacji, a może kultury osobistej, odświeżyć sobie dłonie. Kran z bieżącą wodą nie zawsze jest pod ręką. Kiedy więc z dnia na dzień, po wybiciu pandemicznym dzwonów, wykupiono wszystkie lubrykanty, ja na spokojnie sięgnąłem po rezerwy, porozrzucane po licznych torbach i szufladach.

czwartek, 30 kwietnia 2020

Pocztówki z majówki #przerwanysenkornagi

Pocztówka wyszła poza swoje dawne znaczenie. Tak jak w filmach kung-fu dosłownie wszystko może być bronią. Mistrz wschodnich walk potrafi zabić ogryzkiem jabłka. Albo mokrymi majtkami po gardzieli przeciwnika. Przeciwnik pada jak trafiony żuczek na odwłok, dogorywając fotogenicznie w kilkusekundowych konwulsjach. Nawet Bóg w trzech osobach może pozazdrościć pocztówce jej wszechstronności. Pocztówka to teraz hasztagi, stories, oznaczenia, udostępnienia, posty, wykopy, redditity, suby, linki do blogów, publikacje na LinkedIn, twittery, zoomy i co tam jeszcze wymyślą startupowcy, a wdrożą ajtiowcy. 

wtorek, 31 marca 2020

Pocałunki #przerwanysenkornagi

Skończył się sen, staliśmy się dystopią. I na dokładkę despotią, po ostatnich wyjątkowych zarządzeniach rządu bez oficjalnego wprowadzenia stanu wyjątkowego. To, czym straszyli nas scenarzyści, reżyserzy, pisarze (w tym i ja dodałem swoje brutalne trzy grosze powieścią Przerwany sen Kashi czy opowiadaniem 2029), tak odległe, w gruncie rzeczy nierealne, jak to dystopia, nadające się co najwyżej na parę sezonów do Netflixa, w przeciągu kilku tygodni stało się faktem.

sobota, 8 lutego 2020

Nowe opowiadanie - Miś

MIŚ w nowym numerze WAKAT (4/2019)

Zaginął miś.
Taki zwyczajny miś. Jasnoniebieski, obrandowany na metce wiodącą marką kosmetyczną. Lea dostała go dwa miesiące temu w ramach tak zwanego darmowego giftu w drogerii. Może za swoje słodkie spojrzenie blond dziewczęcia, a może w ramach akcji promocyjnej, w której kasjerzy zobligowani byli do wytypowania najbardziej rokujących klientów oraz ich w miarę rozumiejących już co nieco dzieci. Wedle przekazu z prezentacji marketingowej (slajd dwudziesty ósmy): rodzic, którego dziecko otrzyma maskotkę, będzie czuł się zobowiązany wracać do nas w ramach psychologiczno-konsumpcyjnej rekompensaty. „Wy zrobiliście dobrze mojemu potomkowi, więc i mnie, to ja odwdzięczę się tym samym, i wszyscy będziemy szczęśliwi”.

czwartek, 5 grudnia 2019

Andrzejki #przerwanysenkornagi

Podobno dla katolików (hello, są tu jeszcze jacyś?) Andrzejki to ostatnia okazja w danym roku do hucznych zabaw przed czterotygodniowym Adwentem. Czyli rzekomym czasem refleksji (zakupów) oraz przygotowań (zakupów) do świąt Bożego Narodzenia (czyżby?). Andrzejki to taki nasz słowiański Halloween na lajcie, tylko sfokusowany na wróżbach, czarach-marach, swawolnych zabawach. W tym roku Andrzejki idealnie dla branży klubowo-restauracyjnej przypadają na weekend. Zapowiada się niezłe koszenie hajsu w ten weekend, uważajcie więc czytelnicy Zupełnie Innej Opowieści. Jak kraj długi i szeroki, terminale będą pracować bez wytchnienia do samego rana. Płatności zbliżeniowe zrobią wszystko, co w ich mocy, by wyrobić najlepsze wyniki. Zważywszy na naszą geopolityczną mizerię i niepewność ekonomicznego jutra, dobre i to. Zwłaszcza dla PKB, kiedy ponownie, niekoniecznie nieszczęśliwym trafem przy urnie wyborczej znów rządzą nami banasiowcy oraz inni chłopcy z narodowo-katolickiej ferajny. 

poniedziałek, 18 listopada 2019

Fragment nowej prozy

Oto jej kara. 
Prostacka kara za mieszanie związków wysoce niezdrowych. Za weekendowe bankiety, wtorkowe rauty, czwartkowe fety. Za śmietanki towarzyskie, kefiry rozrywkowe, maślanki rozpustne. Za lajfstajlowe kokainki, spotifajowe amfetaminki, klubowe ememdaemki. Za bizantyjskie aperole, taktowne dżiny, hałaśliwe tequile, przyciszone bourbony, milczące whiskacze, pokrętne retorycznie wina. Za dwulicowe drinki, prostojebne shoty. Za całe uniwersum rozwydrzania i popuszczania sumienia.

środa, 6 listopada 2019

O powieści CIĘCIA w Stolicy


Paweł Dunin-Wąsowicz odkrywa w STOLICY [nr 6(2325)] książki o Mordor Na Domaniewskiej Są i CIĘCIA, powieść z 2011, kiedy jeszcze Mordor nie nazywał się Mordor.cAle coś wisiało w powietrzu...


niedziela, 6 października 2019

Hymn Polski wyborczej

Jeszcze Polska nie zginęła,

Kiedy głosujemy,

Co nam banda z prawa wzięła,

Kartką odbierzemy.


Marsz, marsz Opozycjo

Zawsze za Euro-Polską,

Aby żaden wschodni modem

Nie rozłączył cię z narodem.


Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,

My Polacy stawiamy na jedną kartę,

Dał nam przykład Wałęsa, Mazowiecki,

Jak skutecznie zwalczyć model sowiecki. 


Marsz, marsz Opozycjo

Zawsze za Euro-Polską,

By nigdy więcej pisowiec

Nie widział w tobie stada owiec.


Jak Opozycja od Gdańska do Krakowa

Przed bandą cyników już się nie chowa,

Dla ojczyzny ratowania

Konstytucję nam ochrania.


Marsz, marsz Opozycjo,

Kto nie z tobą, ten jest glizdą,

I chociaż to niegrzeczna wstawka,

Dzisiaj wiemy: wolność to nie zabawka.


Już tam ojciec do swej Basi

Mówi zapłakany -

Słuchaj, trzeba, by wygrali nasi,

Inaczej rządzić będą barany.


Marsz, marsz Opozycjo,

Nie zatrzymuj nas, policjo,

Nie bądź za Polską uprzedzeń, Polską marną

Patrz: idziemy po wolność, Polskę normalną!




piątek, 19 lipca 2019

Wywiad dla DUOLIFE MAGAZINE

Wywiad dla pisma DUOLIFE MAGAZINE, nr 2/2019 (8)

Literatura to permanentna wojna, na której tylko nieliczni wygrywają finansowe bitwy

czwartek, 11 lipca 2019

Hulaj, fabuło #przerwanysenkornagi

Nowy felieton Hulaj, fabuło z cyklu #przerwanysenkornagi na Zupełnie Inna Opowieść

Nadchodzą gromadnie (a właściwie nadjeżdżają) jak kiedyś pierwsze smartfony. Z roku na rok będzie ich więcej i więcej, coraz nowocześniejsze, rozbudowane kreatywnie o nowe funkcje, o których nawet Elon Musk nie śmie jeszcze marzyć. Wokół nich powstaje paralelnie potężny ekonomiczny ekosystem, z medialnymi platformami, farmami fanów, produktami dodatkowymi, tymi wszystkimi niezbędnymi gadżetami, które „sprawią, że długo będziesz cieszyć się dodatkową przyjemnością”, jakby to był jakiś klub dla hedonistów, a nie poniekąd zwyczajna, stara dobra hulajnoga. Pewnie niedługo pojawią się (lub już są) poradniki pt. „Z hulajnogą w miejskiej dżungli”. Albo „Vademecum hulajnogisty w każdym wieku”, jak radzić sobie z wielopoziomową amortyzacją swojego pojazdu. Nie mówiąc o dopiero powstających pakietach ubezpieczeń OC dla prowadzących e- hulajnogi, „Ubezpiecz mieszkanie/daczę/samochód, a NW dla swojej e-hulajnogi dostaniesz za połowę ceny”, coś w tym ofertowym rodzaju. Uwagę warto zwrócić na konkretną fuchę ładowacza e-hulajnóg, zwanego chargerem lub juicerem, jego sytuację pracownika najemnego, gotowego do pracy zazwyczaj wieczorem i w nocy.

piątek, 31 maja 2019

Radek z Radomia #przerwanysenkornagi

Misiaczki #przerwanysenkornagi

Misiaczki - pierwszy felieton z nowego cyklu #przerwanysenkornagi na stronach portalu literacko-kulturowego Zupełnie Inna Opowieść

No ale co to za ludzie, ci księża? Powszedni jak chleb, a nietuzinkowi jak wieloskładnikowa kanapka na bazie tego chleba. Panowie w czarnych szatach na straży domniemanej dobrej nowiny, rycerze niezłomności. Czyżby? Tak ich od początku urabiają, tak sami się również urabiają, że zaczynają wierzyć, że na wszystkim się znają, wszystko ogarniają niczym prawicowe internetowe trolle. Amen i basta. Nie można z nimi dyskutować. Uwielbiają owieczki przytakujące bezkrytycznie ich bajaniu. Jeszcze chętniej łykają niecenzuralne wyznanie grzechów. Żadnych sublimacji w tej męczącej profesji oprócz paru bardziej wyedukowanych kolegów, których świecki system kształcenia jakimś cudem uchronił od definitywnego utopienia się w tym mentalnym bagnie. Ci zazwyczaj robią jako kontrapunkt dla codziennego zepsucia kościoła, tak zwani „dobrzy księża”. Owieczkowo patrzy im z oczu, intencje mają szlachetne, nie zmienia to jednak faktu, że reprezentują krzyżowców, którym wypowiadamy wojnę i ostateczny Grunwald.

czwartek, 17 stycznia 2019

2029 - repremiera

10 stycznia 2019 w nowym numerze Wakat (4/2018, 43) pojawiło się premierowo nowe opowiadanie, dystopia "2029". Trzy dni później podczas "Światełka do Nieba" 27. Finału WOŚP w Gdańsku doszło do niewyobrażalnej zbrodni na wybitnym prezydencie i wielkim człowieku. Treść oraz przesłanie "2029" nabrały dodatkowego sensu. Oby nigdy nie nastąpiło to, co przedstawia. Oby nigdy więcej nie wydarzyło się nic podobnego jak 13 stycznia Może to myślenie życzeniowe, może to idealizm, ale tym niemniej tego typu literatura, w roku wyborów i w ogóle dalszej przyszłości Polski, nie może udawać ugodowej owieczki przed drapieżnikiem autorytaryzmu, ksenofobii i nienawiści, który od trzech lat pożera nasz kraj. Poznaj "2029" i odpowiedz sobie, czy chcesz żyć w takiej lub podobnej przyszłości, która już za chwilę może być teraźniejszością. 

piątek, 30 listopada 2018

Wywiad dla Zupełnie Inna Opowieść

W latach 70. XX wieku popularny był, jeśli można użyć takiego wyrażenia, terroryzm lewacki. Dzisiaj terroryzm ma swoje źródło w wykoślawionej interpretacji religii, niezależnie od tego czy posługują się nim amerykańscy chrześcijanie, atakujący kliniki aborcyjne lub meczety, czy muzułmanie, którzy w Berlinie wjeżdżają ciężarówkami w tłum robiący przedświąteczne zakupy. Bajką jest twierdzenie, że uda się stworzyć przestrzeń wolną od terroryzmu, w której zamieszkają sami swoi, nastanie wieczny pokój, amen. Nie wierzmy populistom, którzy to głoszą. Więcej na stronie portalu