Wystarczy chwila w sieci, by odkryć setki dramatów osób, które w tym wieku wysyłają swoje CV w próżnię. Algorytmy koszą zgłoszenia "silversów" już w pierwszym podejściu. Powodem jest wyłącznie rocznik. Nie pasują do organizacji, których rdzeń opiera się na trzydziestolatkach. "Dziadków nie przyjmujemy", zdaje się brzmieć niepisana zasada działów HR.
