Żeby nie było, producenci są czujni, śledzą trendy, lubią fabularne wyzwania. Dużo wcześniej był "Ostry dyżur", następnie "Chirurdzy", a jeszcze później mocno realistyczny "The Pitt". Teraz prawie równocześnie debiutują na polskim rynku streamingowym dwie znaczące produkcje: "Znieczulenie" i właśnie "SOR". Co je wyróżnia, to uderzająco polski kontekst. Ten pierwszy rozgrywa się w Suwałkach. Drugi, klasycznie, w Warszawie, o czym świadczą zdjęcia z drona. Miejsce schodzi jednak na dalszy plan, ponieważ prawdziwy dramat rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami. Jest wręcz teatralnie, zamknięta przestrzeń "SOR" zadziwiająco potęguje siłę dramaturgii.
